Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiektywy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiektywy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 kwietnia 2012

Starych szkiełek czar





Stare szkiełka mają swój niepowtarzalny urok. Zwykle są solidniejsze niż dzisiejsze plastiki. Szkło i metal. Można je kupić niejednokrotnie za grosze na rynku wtórnym. Niestety nie wszystkie systemy umożliwiają współpracę nowych korpusów z zabytkową szklarnią. Pentaksiarze mają dobrze, gdyż każdy nowy korpus umożliwia pomiar światła przez dowolny stary obiektyw.
Dziś przedstawiam piękny zabytek
Tamron Adaptall ZOOM MACRO
made in Japan
 1:28-3.5 f=35-80mm BBAR MULTICOATING
no. 7912539 filtr 62mm
macro do 1:2
automatyka przysłony (tryb AE)
przysłony od 2,8 do 22
na zdjęciach w zestawie razem z oryginalnym adapterem na bagnet Pentax P/K
made in USA
Obiektyw ma przyzwoitą jasność a wykonanie po prostu pancerne. Niezwykle urokliwie wyglądają powłoki  na przedniej soczewce. Biorąc pod uwagę jego obecne, ceny jest to bardzo ciekawa alternatywa dla nowych szkieł, zwłaszcza kitowych.




Tapety 1289x800 z tymi zdjęciami, i wiele innych, znajdziesz tutaj: 

czwartek, 1 września 2011

obiektyw SMC PENTAX-DAL 1:3.5-5.6 18-55mm AL





Obiektyw SMC PENTAX-DAL 1:3.5-5.6 18-55mm AL, często sprzedawany w zestawie z lustrzanką, jest  okazał się bardzo dobrym szkiełkiem, zwłaszcza jeśli uwzględni się jego cenę. Mnie urzekły zwłaszcza jego kompaktowa budowa, mała waga i użyteczny zakres ogniskowych. Również do jakości obrazu nie można mieć zastrzeżeń. W tej klasie cenowej trudno o coś lepszego.


Aparat PENTAX K-X z podpiętym obiektywem SMC PENTAX-DAL 1:3.5-5.6 18-55mm AL.

Tapety 1289x800 z tymi zdjęciami, i wiele innych, znajdziesz tutaj:

środa, 31 sierpnia 2011

SIGMA APO DG 70-300mm 1:4-5.6 MACRO z mocowaniem Pentaxa



obiektyw SIGMA APO DG 70-300mm 1:4-5.6 MACRO z mocowaniem Pentaxa, kawał porządnej optyki w bardzo umiarkowanej cenie, niezły do portretu, ptaszków i ważek




aparat PENTAX K-x + obiektyw SIGMA APO DG 70-300mm 1:4-5.6 MACRO z mocowaniem Pentaxa


Tapety 1289x800 z tymi zdjęciami, i wiele innych, znajdziesz tutaj:


wtorek, 30 sierpnia 2011

Tamron SP AF 28-75 mm f/2.8 XR Di LD Aspherical (IF) MACRO


Obiektyw Tamron SP AF 28-75 mm f/2.8 XR Di LD Aspherical (IF) MACRO podpięty do Pentaxa K-x


O zaletach tego obiektywu nie będę się rozpisywał; wystarczy poczytać testy i opinie. Mnie urzekły: lekkość, wygląd, makro, stałe światło, ostrość. Zwłaszcza podobał mi się w portretach, pejzażach i wszelkich cieniach.


Tapety 1289x800 z tymi zdjęciami, i wiele innych, znajdziesz tutaj:


wtorek, 17 maja 2011

Obiektyw SMC PENTAX-M 1:1.4 50mm ASAHI OPT. CO., JAPAN


Obiektyw legenda. Jasny, ostry, z cyfrą idealna portretówka (75mm).




Powyżej z Pentaxem K-x.



Tapety z tymi zdjęciami w pełnym rozmiarze, i wiele innych, znajdziesz tutaj:


poniedziałek, 16 maja 2011

SEARS AUTO 1:2.8 f=135mm MACRO MULTI COATED


Obiektyw SEARS AUTO 1:2.8 f=135mm MACRO MULTI COATED, który przypadkiem wpadł w moje ręce, okazał się miodnym, solidnym szkiełkiem, bardzo wdzięcznym, w odróżnieniu od bliźniaczego modelu bez funkcji macro. No i ten wygląd...




tapety z tymi zdjęciami w pełnym rozmiarze, i wiele innych, znajdziesz tutaj:


środa, 4 maja 2011

PENTAX K100D



Mniej więcej po dwóch latach dość intensywnego użytkowania Panasonica FZ8 okazyjnie kupiłem używaną lustrzankę cyfrową PENTAX K100D. Chciałem rozsmakować się w jakości, jaką podobno może dać tylko lustrzanka.

Aparat ten oficjalnie wprowadzony został na rynek w sierpniu 2006. Oficjalna dystrybucja trwała mniej więcej do końca 2007 roku. Zanim go kupiłem, już wiedziałem, że choć nie zdobył nagród należnych przełomowym konstrukcjom, to oceniany był jako model udany, przemyślany i charakteryzujący się bardzo dobrym stosunkiem ceny do tego, co daje użytkownikowi.

K100D jest jednym z mniejszych aparatów w swojej klasie (130 mm x 92 mm x 70 mm przy wadze 655 g bez obiektywu). Ma bardzo dopracowany, zwarty korpus, który sprawia wrażenie solidnego i zapewnia pewny, stabilny chwyt. Nawet trzymając jedną dłonią body z zoomem 70-300mm nie miałem nigdy obawy, że może mi się wyślizgnąć. Także wykonanie i rozmieszczenie wszelkich przycisków jest bardzo ergonomiczne. Na menu i w ogóle całość sterowania funkcjami aparatu też nie można narzekać.

Sercem tego Pentaxa jest matryca RGB-CCD o wymiarach 23,5 x 15,7 mm zabudowana 6.100.000 pikselami. Wydaje się to mało, ale nie wyobrażam sobie, by przeciętny amator potrzebował większej – ta wystarcza do otrzymania obrazów o wymiarach 3.008 x 2.008 pikseli i zapisania ich w formacie JPG lub RAW. Rozsądna ilość pikseli na matrycy skutkuje natomiast bardzo niewielkimi szumami nawet przy wyższych ISO. Jeśli do tego dodamy, iż matryca jest wyposażona w system stabilizacji, to otrzymujemy możliwość robienia całkiem przyzwoitych zdjęć z ręki nawet w mocno niesprzyjających warunkach oświetleniowych. O ile w pełnym świetle, z KITowym obiektywem, w zwykłych sytuacjach zdjęciowych, trudno udowodnić wyższość lustrzanki nad hybrydą, o tyle we mgle z jednoczesnymi opadami deszczu i przy pełnym zachmurzeniu Pentax pokazał pazur i zostawił daleko, daleko w tyle fotki robione w tym samym czasie przy pomocy zaawansowanego kompaktu.

Mocnym punktem tego aparatu jest również KITowy obiektyw SMC PENTAX-DA 1:3.5-5.6 18-55mm AL. Jest on w swojej klasie cenowej w czołówce zarówno pod względem solidności jak i właściwości optycznych.

K100D jak na lustrzankę przystało oferuje pełną kontrolę nad warunkami ekspozycji. Nie będę się rozpisywał nad jego danymi technicznymi, gdyż są dostępne w sieci oraz w instrukcji, a powielanie dostępnej ogólnie informacji nie ma większego sensu.




Podsumowując moje wrażenia z użytkowania Pentaxa K100D muszę stwierdzić, że jest to lustrzanka, której amator nie może niczego zarzucić. No właśnie; lustrzanka. Po ponad roku znajomości ze skrzynką doszedłem do wniosku, że w tamtym momencie nie było to rozwiązanie dla mnie. Momenty, kiedy lustrzanka zdecydowanie pokazuje swoją wyższość nad dobrą hybrydą należą do mniejszości momentów zdjęciowych, a przynajmniej tak to wówczas oceniałem. W większości zdarzeń, które dopraszały się o zdjęcie, denerwowała mnie zwłoka konieczna na ciągłą zmianę obiektywów, ciężar wszystkich maneli (KIT + zoom 70-300 + stałka), a także obawa o zabrudzenie wnętrza aparatu podczas zmiany obiektywu (na przykład przy wietrze niosącym pyłki lub mgłę). Mam też wrażenie (potwierdzają to w pewnym sensie zalecenia instrukcji użytkowania), iż lustro jest jednak mniej odporne na drgania (podczas transportu) niż kompakt. Dodatkowo problemem jest dobranie pokrowca na lustro. Jeśli pogoda jest pod psem, to nie ma gdzie schować aparatu z podczepionym zoomem. Wyciąganie zaś z plecaka jest kłopotliwe i zajmuje czas. Nie mówię już o tym, że plecaki na aparat kuszą, gdyż jawnie pokazują, czego się w środku spodziewać.

Reasumując muszę się przyznać, iż po jakimś czasie sprzedałem skrzynkę i obiektywy. Do celów publikacji w internecie i sporadycznych wydruków wystarczał mi kompakt. Nie miałem wówczas czasu na zabawy w problemowe zdjęcia i żonglowanie obiektywami, co szczególnie drażniło moją partnerkę i modelką. Z drugiej strony, jak później czas pokazał, kto raz poznał zalety lustrzanki, po pewnym czasie do niej wróci.





Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. Przedstawiają lustrzankę cyfrową PENTAX K100D z obiektywem SMC PENTAX DA 1:3.5-5.6 18-55mm AL. Wszelkie prawa zastrzeżone. Tutaj znajdziesz je w większej rozdzielczości, wielkości tapet:


czwartek, 28 kwietnia 2011

Samsung GX-1S



Kiedy stwierdziłem, iż Samsung Digimax Pro815 nie przypadł mi do gustu jako następca mojego wysłużonego (i zasłużonego) Olympusa 2100 UZ, zacząłem intensywnie poszukiwać innego aparatu. Za podszeptem mojego dobrego kolegi śledzącego nieustannie sytuację na rynku sprzętu fotograficznego skusiłem się najnowsze wówczas dziecko Samsunga, choć wcześniej myślałem o hybrydzie, a nie o lustrzance.


Samsung GX-1S, który pojawił się w kwietniu 2006, okrzyknięto wielkim zaskoczeniem, ale tak naprawdę to nie wiem skąd się to wzięło. W rzeczywistości był to dość wierny klon kultowego aparatu Pentax ist DS2 i całej rodziny lustrzanek, która go poprzedzała. Nie znaczy to wcale niczego złego. Lepsza dobra, sprawdzona koncepcja niż rewolucyjny wynalazek, który poniewczasie okazuje się ślepym zakątkiem technicznej ewolucji.


Samsung miał zgrabne, niewielkich rozmiarów body (125 mm x 92 mm x 67 mm przy wadze 605 g bez obiektywu). Choć niewielki, aparat bardzo dobrze leżał w dłoni, a i umieszczenie przycisków oraz pokrętła zmiany trybów było bardzo wygodne.

Atutem Gx-1S był też (lub jak kto woli jest, gdyż aparat nadal można spotkać na aukcjach) całkiem niezły obiektyw Schneider-Kreuznach D-Xenon 1:3.5-5.6 18-55 AL sprzedawany w zestawie.


Matryca o wymiarach 23,5 x 15,7 mm RGB-CCD miała 6.100.000 pikseli i pozwalała zapisać obrazy o maksymalnej rozdzielczości 3008 x 2008 (RAW lub JPG) przy czym fakt, iż nie była przeładowana pikselami, raczej działał na jej korzyść.

Nie będę się rozpisywał szczegółowo o danych technicznych aparatu, gdyż można je odszukać w necie albo w instrukcji (link na końcu tekstu). Samsungiem GX-1S pobawiłem się kilka dni i szybko się go pozbyłem. Mocno mnie wkurzało, że nie tworzył pliku *.jpg przy zapisywaniu RAWu, a RAW miał taki format, że ówczesna wersja mojej ulubionej wówczas przeglądarki ACSSee nie potrafiła go czytać. Musiałem więc używać dwóch przeglądarek – jednej do fotek z GX-1S, a innej do pozostałych. Znacznie poważniejszym mankamentem było to, że lustrzanka, podobnie jak Pro815, nie miała stabilizacji, a kto lubi łapać chwilę, ten docenia ów wynalazek. Nie zawsze można sięgnąć po statyw, a podbijanie ISO na ogół źle się kończy. Ponadto mój ówczesny budżet absolutnie nie zezwalał na kupno dodatkowego obiektywu. Bez dłuższej ogniskowej zaś, już po kilku dniach, czułem się jak bez ręki, więc bez żalu postanowiłem poszukać czegoś innego. Może dającego zdjęcia trochę gorszej jakości, ale poręczniejszego, tańszego w całościowym ujęciu, czyli kompaktu wash and go.


Wszystkie zdjęcia Samsung i digitalkamera.de


wtorek, 26 kwietnia 2011

obiektyw SMC PENTAX-DA 1:3.5-5.6 18-55mm AL II




Aparat PENTAX K-x z obiektywem SMC PENTAX-DA 1:3.5-5.6 18-55mm AL II (KIT II).


Ten zgrabny obiektyw, zwany również KITem II, o wadze 220g i średnicy filtra 52mm, był kiedyś sprzedawany wraz z lustrzankami cyfrowymi Pentaxa. Szkoda, że jego produkcja nie jest już kontynuowana, gdyż zebrał lepsze oceny w testach i od użytkowników niż inne obiektywy, nie tylko KIT-owe; zarówno wcześniejsze, jak i późniejsze. Na szczęście jest jeszcze dość łatwy do nabycia z drugiej ręki. Na szczęście, gdyż za niewielką cenę oferuje naprawdę przyzwoite parametry. W tej klasie cenowej raczej nie ma lepszego obiektywu 18-55mm. Ja osobiście zgadzam się z powszechnymi ocenami tego szkiełka i uważam, że absolutnie zasługuje ono na pochwałę.



Obiektyw SMC PENTAX-DA 1:3.5-5.6 18-55mm AL II (KIT II).


Tapetę z tymi zdjęciami w pełnym rozmiarze, i wiele innych, znajdziesz tutaj: